sobota, 9 marca 2013

Aktualizacja: marzec

Akcja Wcierkowa zakończona :)
Olej laurowy zdał egzamin, nie podrażniał a wręcz łagodził skórę. Co do głównego punktu programu - przyrost wyniósł 3cm! Moje włosy mają teraz 49cm długości, z czego jestem ogromnie zadowolona (i tak niedługo muszę znów podciąć). Nie jestem do końca pewna, czy taki wynik jest sprawką tylko oleju, gdyż stosuję suplement Dromin (jednak dużo dłużej niż olej i jego minimalną dawkę - 4 tabletki dziennie, a chyba jakiegoś zauważalnego działania na skórę czy włosy nie odnotowałam...).



Zdjęcie bardzo kiepskie, bez flesza, sztuczne oświetlenie no i dzień pochmurny :(( Po oczyszczaniu silniejszym detergentem są trochę tępe, poza tym końcówki błagają o podcięcie. Mam nadzieję, że w tym tygodniu uda mi się wybrać do fryzjera.

2 komentarze: